Nasz organizm nie potrzebuje dużej ilości fluoru. Zazwyczaj dostarczamy taką ilość jaką potrzeba, spożywając jedzenie i pojąc wodę. Gorzej, gdy jest go za dużo, ponieważ truje – zwłaszcza kiedy jest uprzemysłowiony.
Fluor jest superaktywnym pierwiastkiem, obecnym we wszystkich tkankach. Wpływa na gospodarkę organizmu wraz z magnezem, wapniem i fosforem. Kobietom w ciąży ułatwia wchłanianie żelaza, czyli zapobiega anemii. Najwięcej jest go w zębach (zapobiega próchnicy) i kościach (przeciwdziała osteoporozie).
Chronimy zęby
Zęby chroni szkliwo, w skład którego wchodzą, między innymi, związki fluoru. Jeśli ich stężenie jest za niskie, szkliwo staje się cieńsze, jest podatne na pęknięcia i mniej odporne na kwaśne środowisko jamy ustnej. Dlatego pewna porcja fluoru z zewnątrz jest niezbędna dla utrzymania ich w dobrej kondycji. Kontrowersje budzą jedynie jego dawki i sposób podawania.
Na pewno, nawet dla dzieci, bezpieczne jest mycie zębów fluorowaną pastą. Jednak najmłodsi, zamiast szorować zęby, połykają pasty, szczególnie te smaczniejsze. Może to doprowadzić do fluorozy, czyli białych i brązowych plamek na zębach. Dlatego warto nadzorować proces mycia zębów przez najmłodszych. W Stanach Zjednoczonych, w związku z praktykowaniem występowania o odszkodowania w sprawie powstawania zabarwień zębów, umieszcza są ostrzeżenia, że jeżeli pewna dawka pasty zostanie połknięta, należy skontaktować się z Centrum Kontroli Zatruć.
Bezpieczniejszym sposobem podawania fluoru dzieciom są zabiegi fluoryzacyjne. Odbywają się w sporych odstępach czasu, a stosowane preparaty działają krótko – są wypluwane, nie połykane. Taki kontakt z fluorem jest też korzystniejszy od regularnego, rozpoczynanego niekiedy już w okresie niemowlęcym, podawania kropelek czy tabletek. Badania dowodzą także, że nadmiar fluoru, pomimo wzmacniającego działania na szkliwo, powoduje znaczne obniżenie jakości samej tkanki kostnej i zębiny.
Co za dużo to nie zdrowo…
Nadmiar fluoru może doprowadzić do zatrucia, czyli fluorozy. Dodatkowymi schorzeniami jakie mogą pojawić się przy nadmiarze fluoru są schorzenia trzustki, tarczycy nadnerczy, nasilenie objawów trądziku, dermatozy, zapalenie stawów, zmiany szkieletowe a nawet rak kości. Jego nadmiar powoduje też przedwczesne starzenie się skóry, tkanek, stwardnienie tętnic, osłabia system obronny organizmu, upośledzając funkcje białych ciałek krwi.
Fluor „zbiera” się w kościach i jednocześnie blokuje wchłanianie wapnia i magnezu przez organizm. U kobiet w ciąży pierwiastek ten przenika przez łożysko co może spowodować nieodwracalne szkody dla nienarodzonego jeszcze maluszka. Przeprowadzone badania dowiodły, że nadmiar fluoru jest typowym zjawiskiem w dużych miastach. Ów pierwiastek działa szkodliwie zarówno na zęby jak na ogólny stan zdrowia. Dlatego też nie powinno się nim wzbogacać wody pitnej.
Granica bezpieczeństwa
Granica między szkodliwym a korzystnym wpływem fluoru na organizm jest dość płynna. Pierwiastek ten występuje we wszystkich tkankach, a jego zawartość w kościach wzrasta wraz z wiekiem. Jest aktywny, dobrze wchłania się przez drogi oddechowe i pokarmowe, przenika przez błony komórkowe. Na szczęście zwykle trudno przekroczyć szkodliwą granicę fluoru. Dla dzieci zalecana dzienna dawka tego pierwiastka wynosi 0,25-2,0 mg. Dorośli natomiast mogą bezpiecznie przyjmować do 4 mg fluoru na dobę.
Przewlekłe zatrucia małymi dawkami fluoru (fluoroza) objawiają się zaburzeniami w uwapnieniu kości, brunatnym cętkowaniem zębów, zmniejszeniem energii. W dużych stężeniach związki fluoru powodują zatrucia ostre.
Gdzie znajdziemy fluor?
W herbacie znajduje się go maksymalnie w ilości do 7 mg/100 g i jest łatwo przyswajalny.a
Najwięcej fluorków znajduje się w taniej czarnej i zielonej herbacie, również w tych wykonanych ze starszych liści, które mogły przez dłuższy czas pochłaniać z gleby fluor.
Czym dłużej parzymy herbatę, tym powstaje mocniejsze stężenie jonów fluorkowych. Dodanie do niej cukru czy miodu wprowadza dodatkowe jony. Do obniżenia stężenia jonów jest odpowiedni sok z cytryny u sok malinowy.
Cztery szklanki herbaty dziennie wprowadzają do naszego organizmu około 1.24 mg fluoru.
Jak widać ta ilość nie przekracza to dopuszczalnej dawki. Należy jednak pamiętać, że herbata nie jest jedynym źródłem fluoru. Znajdziemy go także w żelatynie, paście do zębów i wodzie (w niektórych krajach jest nadal fluorowana).
Jeżeli chodzi o produkty spożywcze to najwięcej fluoru zawierają:
- marchew – 0,188 mg,
- mąka pszenna- 0,56 mg/1000 g
- mleko – 0,227 mg,
- ryby i fasola -1,65 mg/1000 g,
- szpinak – 0,435 mg,
- ziemniaki – 0,141 mg,
- oraz mięso, kapusta, sałata, rzeżucha, brokuły.
Fluor w lekach.
Pierwiastek ten jest obecny w środkach uspokajających i psychotropowych. Stosuje się go w leczeniu otwartym, a także w domach opieki społecznej, ośrodkach penitencjarnych oraz szpitalach psychiatrycznych.
Prowadzona badania dowiodły, że roztwór fluorku potasu o stężeniu 0,45 ppm stanowi odpowiednią dawkę aby spowolnić reakcje umysłowe i sensoryczne.
Należy pamiętać, że fluor w dużych dawkach jest trujący szczególnie dla młodych ludzi. Organizm rozwijający się wchłania go znacznie więcej niż organizm dojrzałej osoby. Jego nadmiar ma negatywny wpływ na system odpornościowy i nerwowy u dzieci. Może obniżać umiejętność uczenia się, zmniejszyć poziom IQ oraz wprowadzać w stan chronicznego zmęczenia.















