Niektóre kobiety wiedzą to od razu, tuż po zapłodnieniu. Czują dziwny ból w okolicy jajników, swoistą „wędrówkę” zapłodnionego jajeczka. Inne nabierają podejrzeń, gdy komórka jajowa zagnieździ się w macicy. Jeszcze inne, gdy nie pojawi się spodziewana miesiączka.
Dziwne uczucie
Mdłości, senność, apetyt na coś pikantnego, słodkiego a nawet humorki… Tak zazwyczaj kobiety wspominają początki swojej ciąży. Oczywiście nie ma w tym nic dziwnego.
Od chwili zapłodnienia komórki jajowej w naszym ciele trwa dosłowna burza hormonów, które rządzą ciałem ciężarnej kobiety. Powodują to dziwne uczucie, dziwny stan. Lekarze nazywają tego typu objawy subiektywnymi. Najczęściej są to:
- Bolesne i jednocześnie większe piersi.
Już kilka dni po zapłodnieniu stają się większe, twarde i bardziej wrażliwe na dotyk. Mogą też boleć nawet, gdy ich nie dotykasz. Jest to uczucie niezwykle nieprzyjemne dla kobiety. Nadwrażliwość bierze się stąd, że organizm wytwarza więcej estrogenów i progesteronu. Zwiększoną tkliwość wykazują zwłaszcza brodawki. W tym momencie noszenie jak i nie noszenie biustonosza może stać się niewygodne i drażliwe. Nieco później można zauważyć cieniutkie sploty żyłek na piersiach. To estrogeny rozszerzyły naczynka krwionośne, by intensywnie krążąca krew uaktywniła gruczoły i kanały mleczne. W ten sposób organizm przygotowuje piersi do karmienia dziecka. Brodawki stają się ciemniejsze i bardziej wypukłe.
Pamiętaj jednak, że tkliwość i mrowienie w piersiach może być też objawem zbliżającej się miesiączki.
- Poranne nudności i wymioty.
Mimo swojej nazwy, mogą dokuczać nawet przez cały dzień. Skarżą się na nie 3 na 4 ciężarne kobiety. Najczęściej te, które spodziewają się dziecka po raz pierwszy oraz przyszłe mamy bliźniaków. Lekarze za poranne nudności obwiniają wzrost poziomu estrogenów, a także wyczulenie zmysłu powonienia, zwiększenie objętości kwasów żołądkowych i rosnące zmęczenie. Na szczęście przypadłość ta mija zwykle około 14. tygodnia.
Nudności i wymioty, o ile nie trwają tygodniami, bywają też oznaką zatrucia pokarmowego.
- Wyostrzenie zapachu.
Już kilkanaście dni po zapłodnieniu węch znacznie się wyostrza. Często wyczuwa się nowe zapachy, które do tej pory były nieznane. Niestety, bywa i tak, że ulubione dotąd zapachy zaczynają cię drażnić – poranna kawa powoduje mdłości, a ulubione perfumy musisz odstawić na długo. Tego typu sytuacja może ulec zmianie również po urodzeniu dziecka. Wtedy wszystkie pokarmy tak uwielbiane przez kobietę ciężarną, mogą stać się znienawidzone po zakończeniu ciąży.
- Wyostrzony apetyt albo jego brak.
Szybko też zaczynasz mieć „zachcianki”. Choć dotąd nie lubiłaś słodyczy, teraz poradzisz sobie z pudełkiem ptasiego mleczka albo wysyłasz męża w środku nocy po ogórki kiszone, choć nigdy za nimi nie przepadałaś. I możesz zupełnie stracić ochotę na kawę czy papierosy, z którymi dotąd nie potrafiłaś skutecznie się rozstać- jest to nie tylko zdrowe dla Twojego organizmu, ale przede wszystkim dla dziecka.
- Senność.
Jeśli nie jest to wiosenne przemęczenie, to… z pewnością ciąża. W dzień można nawet „zasypiać na stojąco”. Panuje ogólne zniechęcenie do wszelkich czynności, które wiążą się z jakimkolwiek wysiłkiem.
Pierwszy trymestr to czas, kiedy powstaje łożysko a to kosztuje organizm sporo wysiłku. Zmienia się też stężenie hormonów i metabolizm, spada ciśnienie krwi i stężenie cukru. To wszystko powoduje uczucie zmęczenia i senności, które zwykle mija w drugim trymestrze ciąży. Ale jeśli nawet nie ustąpi, wysypiaj się bez skrupułów – gdy urodzi się dziecko, możesz nie mieć takiego szczęścia.
- Podwyższona temperatura ciała.
Jeśli jesteś w ciąży, to 2-3 tygodnie po owulacji będziesz miała podwyższoną temperaturę (ok. 37°C).
Ale… to może także być sygnał przeziębienia lub innej infekcji.
- Wahania nastroju.
Możesz odczuwać niepokój, rozdrażnienie, nadpobudliwość. Jest to jak najbardziej normalne – ciąża to okres wielkich zmian. Huśtawki nastrojów powinny ustąpić w drugim trymestrze ciąży, kiedy przyzwyczaisz się do zalewu hormonów. Niestety już pod koniec ciąży zmiany nastrojów znowu mogą Cię dopaść.
Pamiętaj jednak, że to równie typowy objaw PMS, czyli napięcia przedmiesiączkowego.
- Częste oddawanie moczu.
To efekt działania na pęcherz moczowy hormonów – progesteronu i estrogenów.
Częste bieganie do toalety może być jednak nie tylko objawem ciąży, ale też infekcji dróg moczowych lub zażywania środków moczopędnych. Jeśli są objawem ciąży, miną około 8. tygodnia.
- Zawroty głowy.
Często też czujesz się zmęczona, kręci ci się w głowie, mogą zdarzać się omdlenia.
- Brak miesiączki.
To niemal pewna oznaka ciąży. Pamiętaj jednak, że brak okresu może być też spowodowany stresem, przemęczeniem, długą podróżą, odchudzaniem czy zaburzeniami hormonalnymi. Czasem zdarza się zaś i tak, że mimo ciąży pojawia się miesiączka lub niewielkie plamienie, które jest związane z zagnieżdżaniem się jaja w macicy.
99% pewności…
Już kilka dni po spodziewanej miesiączce możesz sprawdzić, dlaczego tym razem się nie pojawiła. Jeśli powodem jest ciąża, powinny potwierdzić to dwie kreseczki na teście ciążowym. W ponad 99% wynik jest prawdziwy i zgadza się z Twoim obecnym stanem. Oczywiście trzeba wykluczyć możliwość uszkodzenia mechanicznego testu, chorobę (np. tarczycę) lub źle przeprowadzony pomiar i tutaj pozostawiamy ten 1% niepewności ;)
Domowy test ciążowy pozwala wykryć hormon – gonadotropinę kosmówkową (hCG), charakterystyczny dla wczesnej ciąży. Twój organizm zaczyna go produkować już kilka dni po zapłodnieniu. A gdy jajeczko zagnieździ się w błonie śluzowej macicy, jego stężenie jest na tyle wysokie, by potwierdzić twój stan i rośnie do 3. miesiąca ciąży, a następnie utrzymuje się na stałym poziomie aż do porodu. Najczulsze z dostępnych na rynku testów wykrywają już trzytygodniową ciążę. Możesz go zatem zrobić nawet w pierwszym dniu spodziewanej miesiączki. Zrobienie domowego testu jest bardzo proste, a wynik natychmiastowy. Wystarczy kropla moczu (najlepiej porannego, bo wtedy jest najbardziej stężony). To w nim znajduje się hormon hCG (gonadotropina kosmówkowa).

Ze względu na sposób wykonania testu, dzielimy je na trzy grupy:
- Testy paskowe. Mocz pobieramy do naczynia, a następnie zanurzamy w nim specjalny pasek z antyciałami hCG.
- Testy „flamaster”. Test w kształcie flamastra umieszczamy na kilka sekund pod strumieniem moczu. Wynik otrzymujemy w ciągu 1-5 minut.
- Testy płytkowe. Mocz pobieramy do naczynia, a następnie zakrapiamy kilka kropel na specjalna płytkę testu. Wynik otrzymujemy w ciągu 3 minut.
Tylko lekarz powie prawdę
Jeśli masz podejrzenia, że jesteś w ciąży, w dodatku test pokazał dwie kreski, powinnaś udać się do lekarza. On na sto procent potwierdzi, czy będziesz mamą.
Pozna to podczas badania ginekologicznego – pochwa już w pierwszych tygodniach ciąży jest rozpulchniona, szyjka macicy przekrwiona, a śluz szyjowy zmieniony. Jednak sama obserwacja wnętrza kobiety nie jest wystarczającą diagnozą, ponieważ nawet lekarz może się pomylić. Ginekolog powinien zlecić wykonanie badania krwi na obecność hormonu hCG. Badanie krwi jest dokładniejszą metodą określenia stężenia hCG niż test ciążowy, w dodatku pozwala na stwierdzenie ciąży już 6-8 dni po owulacji.

Jeśli to już czwarty tydzień ciąży, możesz dostrzec „obce ciałko” na ekranie monitora USG. Wprawdzie pęcherzyk ciążowy widać nawet 2,5 tygodnia po zapłodnieniu, jednak malutki embrion widoczny jest nieco później. Dwa miesiące później możesz usłyszeć bicie maleńkiego serduszka swojego dzidziusia.












