Archiwum kategorii ‘Ciekawostki’

Mycie włosów na sucho, Oscar Bandi – Sephora

niedziela, 27 Czerwiec 2010

Zapewne wiele razy podczas spontanicznego wyjścia do sklepu czy na randkę musiałaś zakładać kapelusz bądź chustę. Wszystko z powodu braku czasu na mycie włosów. Nowy przełom w kosmetyce pomoże w pozbyciu się takiego problemu.

Suchy szampon, to właśnie o tym wynalazku mówimy, zasłynął na rynku po raz pierwszy wiele lat temu. Niestety jego technologia początkowo nie wprowadziła kobiet w zachwyt. Nowo powstała koncepcja wydaje się o wiele skuteczniejsza. Prowadzono nawet badania marketingowe które wykazały, że sprzedaż owego produktu wzrosła o całe 45%. Niektóre gwiazdy również przyznają się do posiadania tej magicznej buteleczki w swojej torebce.

Produkt wytwarzany jest nadal na bazie talku. Jednak teraz zawiera również elementy zwiększające objętość włosów oraz lekko odświeżające.

Jak wygląda mycie włosów suchym szamponem? Proces jest niebywale prosty. Suche włosy spryskujemy sprayem a po chwili wyczesujemy biały pył. W ten sposób nadmiar tłuszczu wymiatamy od cebulek aż po same końce włosów. Efekt końcowy zabiegu daje uczucie czystości i połysku.

Oczywiste są dwie korzyści wynikające ze stosowania suchego szamponu. Jest to wygoda i szybkość. Dodatkowo nie potrzebujemy wody do mycia głowy, nie musimy ich rozczesywać po myciu ani suszyć. Stosowanie suchego szamponu zapobiega ich niszczeniu się i pozwala na dłużej cieszyć się świeżym kolorem po farbowaniu. Niektóre klientki chwalą sobie także łatwość układania włosów jaką zapewnia stosowanie kosmetyku.

Suchy szampon produkują m.in. Rene Furtee, Klorane, Batiste oraz Oscar Blandi (do nabycia w Sephorze).

Pronto Invisible Dry Spray Volumizing Shampoo
Jest to suchy szampon w aerozolu, idealny do wszystkich kolorów włosów. Produkt oczyszcza włosy bez potrzeby użycia wody a dodatkowo zwiększa objętość włosów. Zastosowane składniki w łagodny sposób, przy pomocy skrobi absorbują nadmiar sebum i zapobiegają jego gromadzeniu się. Witamina E i proteiny pszenicy wzmacniają i chronią wały włosa. Końcowym wynikiem stosowania suchego szamponu czyste i świeże włosy.
Oprócz wyżej wymienionych składników doszukamy się także parabenów, siarczanów, barwników syntetycznych, petrochemii, GMO i triclosanu.

Oczywiście, nie zachęcam do unikania kontaktu z wodą i pianą ze zwykłego szamponu. Tradycyjne mycie nadal jest jedynym sposobem do uzyskania pachnących i miękkich włosów.

Substancje pobudzające organizm do życia, czyli kofeina, guarana i energy drinki.

wtorek, 15 Czerwiec 2010

Drażni Cię widok budzącego się do życia świata, kiedy Ty nie masz siły wyłączyć budzika?? Doładuj się! Takie zdania mogą zostać użyte w reklamie dowolnego środka pobudzającego organizm do życia. Jednak nie należy ślepo wierzyć reklamom. Znacznie zdrowiej jest się porządnie wyspać i odpocząć niż ładować w siebie związki chemiczne. Podobnie jest z nauką w trakcie sesji czy egzaminów. Kawa, Red Buli czy guarana potrafią szybko postawić Cię na nogi. Jednak stosuj takie produkty z rozwagą i sprawdź jak mogą zaszkodzić.

Nadużywanie kawy utrudnia wchłanianie wapnia i magnezu, a to prowadzi do osteoporozy oraz osłabienia układu nerwowego. Kawa zawiera garbniki, które drażnią przewód pokarmowy – stąd prosta droga do choroby refluksowej i wrzodowej. Kofeinę znajdziemy także herbacie, kakao, guaranie i czekoladzie, dlatego bilansując dzienną dawkę kofeiny weź wszystkie warianty pod lupę. Kofeinę dodaje się również do coca-coli, napojów energetyzujących oraz niektórych środków wspomagających odchudzanie.

Nie wolno zażywać jednocześnie kilku preparatów o podobnym składzie i działaniu! Łatwo można przedawkować dzienną ilość „energetycznych wspomagaczy”.

- Połączenie żeń-szenia lub guarany i może spowodować gwałtowny wzrost ciśnienia i kołatanie serca.
- Napojów energetyzujących nie powinno się łączyć z alkoholem. Takie koktajle mocno uderzają do głowy.
- Możesz przedawkować kofeinę pijąc energetyczne produkty, zagryzając je coca colą i zażywając środki przeciwbólowe.
- Jeśli cierpisz na choroby serca, karmisz dziecko bądź masz skłonność do alergii – lepiej nie sięgaj po takie dopalacze. Może to się niekorzystnie odbić na Twoim zdrowiu.

Gdzie kupić?
Napoje energetyczne można kupić niemal wszędzie. W supermarkecie na stacji benzynowej, w sklepach oferujących preparaty dla sportowców i osób aktywnych.

Działanie.
Mają kopa energetycznego poprawia się bystrość umysłu, a przy okazji przyzwyczajamy organizm do minimalnej ilości snu. Jednak lekarze przestrzegają, że nawet zbyt duża ilość kawy może zaszkodzić a co dopiero „dopalacze” zażywane na własną rękę.

Może mała czarna??
Kawa wraz z zawartą w niej kofeiną ma za zadanie pobudzać ośrodkowy układ nerwowy, rozszerza naczynia krwionośne, poprawia myślenie i pomaga przezwyciężyć zmęczenie. Kawa szybko wchłania się z przewodu pokarmowego, jednak nie wszyscy odpowiednio na nią reagują. Większość osób po wypiciu kawy odczuwa szybki przypływ energii, ma lepszą koncentrację. Istnieją również osoby na które kawa nie działa, bądź działa wprost przeciwnie czyli działa usypiająco.

Kawa, która spożywana jest regularnie może nawet zwiększyć nasze możliwości intelektualne. Jednak zawsze jest jaka granica. Rekordziści mogą wypijać nawet kilkanaście kaw dziennie, inni natomiast mają swoją granicę po –3 kawach. Wszystko zależy od indywidualnej wrażliwości na kofeinę. Picie dwóch bądź trzech filiżanek kawy to bezpieczna ilość, już powyżej pięciu stanowi ryzyko jeżeli nie reagujesz odpowiednio na ten napój. Cierpiąc z powodu częstych stresów, należąc do osób znerwicowanych powinny ograniczyć picie kawy. Ta wpływa niekorzystnie na układ nerwowy powodując uczucie trzęsienia organizmu. Oczywiście nadużywanie kawy może doprowadzić do wystąpienia zatrucia. Jakie są tego objawy? Zdecydowanie pobudzenie, ból głowy, drżenie mięśni, kołatanie serca i ogólna drażliwość. Napoje kofeinowe i inne jej postacie mogą prowadzić do uzależnienia w takim samym stopniu jak alkohol czy nikotyna.

Działanie guarany
Guarana jest tropikalną rośliną uważaną przez Indian za źródło zdrowia, siły i radości. Bardzo szybko potrafi postawić na nogi. Jej działanie można porównać do działania kawy. Jednak istnieją pewne różnice – guarana zawiera 3 razy więcej kofeiny i pobudza aż na 6 godzin, czyli o 2 dłużej niż kawa. Nasze uczucie zmęczenia zostaje przytłumione, czujemy że możemy przenosić góry. Guarana jest dobrym wyjściem z sytuacji, jeśli musisz pracować nocą a zaczyna dokuczać Ci zmęczenie. Twoja koncentracja i zdolność myślenia zostaną polepszone. Ponadto zwiększy koncentrację i zdolność myślenia. Również jest dobrym wyjściem podczas prowadzenia samochodu nocą. Zwiększa szybkość reakcji, koncentrację a także zdolność do abstrakcyjnego myślenia. Dzieje się tak za sprawą wyciągu z korzenia żeń-szenia i z miłorzębu japońskiego.

Wszystkie preparaty zwiększające wydolność organizmu są bezpieczne tylko w momencie, kiedy stosuje się je zgodnie z zaleceniem producenta i własnym rozsądkiem. Przed użyciem środka trzeba dokładnie przeczytać ulotkę z której dowiesz się, dla kogo jest przeznaczony, coś na temat jego składu, dawkowania i przeciwwskazań.

Może drink? Energy drink!
Energy drinki podobno potrafią zdziałać cuda. Do takich produktów należą między innymi: Red Bul, Burn, Monster, R20, Tiger – półki sklepowe uginają się tego typu napojów, źródeł skondensowanej energii. Dużo w nich kofeiny lub – jak w przypadku Red Bulla – wyciągu z guarany. Dlatego szybko stawiają organizm w stan gotowości bojowej. Znika senność i zmęczenie a do naszych komórek dociera większa ilość tlenu. Napoje energetyzujące zawierają taurynę i L-karnitynę, które ułatwiają wykorzystanie energii oraz węglowodany proste o dużej kaloryczności. L- karnityna wspomaga także spalanie tłuszczu. Do niektórych napojów dodaje się wyciąg z miłorzębu lub żeń-szenia.

Takie produkty w chwili zmęczenia potrafią błyskawicznie stawia na nogi, niestety równie szybko przestają działać. Poratują studenta, który zarywa noce przed sesją, przydadzą się podczas wielogodzinnej pracy wymagającej skupienia oraz w dalekiej podróży samochodem. Należy jednak pamiętać, że takie środki nie nadają się do codziennego użytku a jedynie na wyjątkową okazję. Od energetyków równie łatwo można się uzależnić.

Jak uniknąć plam po samoopalaczu?

poniedziałek, 1 Marzec 2010

Miesiące w których słońce nie jest zbyt intensywne i nie spacerujemy w letnich ubraniach zmuszają nas do zafundowania sobie sztucznej opalenizny. Oczywiście nie jest to przymus, a bardziej chęć ładniejszej prezentacji ciała i zwiększenia pewności siebie. Jak wiadomo o wiele zdrowsze jest stosowanie samoopalaczy niż odwiedzanie solarium. Jednak jak sprawić, aby na ciele czy ubraniach nie pojawiały się nieestetyczne, brązowe plamy?

Umiar to pożądana cecha, także w przypadku używania kosmetyków. Więcej nie znaczy lepiej, czasami wręcz przeciwnie – nadmiar może być szkodliwy. Aby uniknąć przesady i znaleźć równowagę, warto poznać kilka cennych zasad.

Peelingowanie skóry
Im lepiej wygładzona powierzchnia skóry, tym łatwiej wchłonie cenne składniki. Dlatego zanim weźmiesz się do nakładania mleczka czy balsamu do ciała, usuń z naskórka obumarłe komórki, które tworzą powłokę utrudniającą dobre wchłanianie się kosmetyków. Tłustą, grubszą skórę możesz złuszczać drobnoziarnistym preparatem raz, a nawet dwa razy w tygodniu, natomiast cienką, pergaminową i suchą – raz na dwa tygodnie. Troskliwej uwagi wymaga skóra łokci, dłoni, kolan i pięt, gdzie naskórek jest gruby, stwardniały i skłonny do nadmiernego rogowacenia. W tych miejscach bez jakiegokolwiek  ryzyka podrażnienia można wygładzać skórę za pomocą mocniejszego peelingu gruboziarnistego. Jeśli cierpisz na trądzik różowaty, nerwicę naczyniową bądź ostrożna ze złuszczaniem. Podobnie należy postępować w przypadku dużej ilości znamion barwnikowych, czyli np. pieprzyków i brodawek. Intensywne i mechaniczne drażnienie niesie ryzyko zezłośliwienia zmian.

Balsamy nawilżające stosuj po kąpieli bądź prysznicu, gdy skóra jest jeszcze rozgrzana. Wtedy kosmetyk łatwiej się wchłania, również na szorstkiej skórze  łokci, kolan czy podudzi. Bez większych obaw możesz od razu założyć ubranie.

Opalenizna wprost na zawołanie
Jeśli jesteś niewprawioną i niecierpliwą amatorką sztucznego opalania, nie radzisz sobie z samoopalaczami to zacznij stosować balsamy bądź kremy. Oprócz substancji samoopalających owe kosmetyki zawierają barwnik mający na celu pomoc w równomiernym rozłożeniu preparatu na skórze. Jednocześnie dają również natychmiastowy efekt rozświetlonej i przyciemnionej skóry, tak samo jak czynią to samoopalacze. Substancją opalającą jest juglon- jest to naturalny barwnik  pozyskiwany z zielonych łupin orzecha włoskiego, oraz lawson będący wyciągiem z henny (ekstrakt z rośliny Lawsonia internis). Jeżeli stosowane są samodzielnie, niestety nie dają nadzwyczajnych efektów, jednak w połączeniu z DHA dają efekt naturalnej opalenizny. Ich aplikacja jest łatwa i pozwala kontrolować końcowy efekt. Aby mieć pewność, że preparat będzie równomiernie nałożony, warto wcześniej wmasować w skórę balsam nawilżający. Jedynym niebezpieczeństwem jest nałożenie zbyt grubej warstwy brązera, co może niestety dać widoczne efekty po nałożeniu ubrania.

Kilka wskazówek
• Nie spiesz się. Aby uniknąć smug, wsmarowuj preparat bardzo starannie. Najlepiej, jeśli zabierzesz się do tego wieczorem, kiedy nikt nie będzie cię poganiał.
• Pamiętaj o peelingu całego ciała. Im skóra gładsza i lepiej nawilżona, tym opalenizna ładniejsza. Po peelingu i prysznicu osusz dokładnie skórę i nawilż ją lekkim balsamem. Pamiętaj: preparat wcierany w wilgotne ciało nierównomiernie zabarwia skórę.
• Ładny odcień opalenizny jest uzależniony od kwaśnego odczynu skóry, dlatego też  przed aplikacją warto przetrzeć ją tonikiem.

• Samoopalacza nie wolno aplikować bezpośrednio na skórę.  Najpierw warto rozprowadzić go na dłoniach i dopiero potem wmasować w ciało. Aby nie pojawiły się plamy na rękach, warto stosować rękawiczki jednorazowe.
• Pamiętaj, by nie przesadzić z ilością. Zbyt dużo kosmetyku może spowodować plamy. A jeśli opalenizna okaże się za jasna, zawsze możesz powtórzyć zabieg następnego dnia.
• Brązer rozprowadzaj zawsze z dołu do góry jak przy ruchach stosowanych w masażu. Zacznij wcieranie od górnej części stóp i łydek poprzez uda, pośladki, brzuch, plecy aż do dekoltu i szyi.
• Tam gdzie skóra jest grubsza, czyli na kolanach i łokciach należy być oszczędnym w stosowaniu kosmetyku. W tych miejscach kolor chwyta znacznie łatwiej i szybciej.  Nadmiar preparatu zbieramy chusteczką.
• Zanim wmasujesz balsam brązujący w skórę twarzy, warto zabezpieczyć brwi wazeliną. Dzięki temu prostemu zabiegowi skóra pod brwiami nie zabarwi się na rudo. Granicę między włosami a skórą również warto zabezpieczyć. Miejsce to pokrywamy kremem nawilżającym, dzięki temu ochronimy je przed zabarwieniem. Skóra za uszami jest równie ważna, nie należy zapominać o tym miejscu.

5 drobnych porad
1. Wszelkie plamy i zacieki usuniemy za pomocą kremu z kwasami owocowymi bądź prostym sokiem z cytryny, który działa rozjaśniająco na skórę.
2. Po nałożeniu balsamu odczekaj kilkanaście minut, zanim się ubierzesz. Pozwolisz preparatowi dobrze się wchłonąć i nie zafundujemy sobie plam na bieliźnie czy ubraniach.
3. Nie myj opalanej skóry przez około godzinę po aplikacji balsamu. Składniki chemiczne odpowiedzialne za opalanie nie działają natychmiastowo, potrzebują czasu.
4. W miarę potrzeby wzmacniaj opaleniznę kolejną aplikacją balsamu brązującego. Najlepiej jest to wykonywać co 2-3 dni.  Aplikuj zawsze bardzo dokładnie cienką warstwą i umiejętnie rozmasoruj. Po dwóch, trzech zabiegach opalających zrób staranny peeling całego ciała usuwając martwą warstwę naskórka i pozostałości po samoopalaczu, który zaczyna się nierównomiernie ścierać.
5. Brązery i samoopalacze lekko wysuszają skórę, dlatego należy ją obficie  nawilżać i natłuszczać.

Jak uratować ubranie?
Jeśli zastosowałaś ze zbyt grubą warstwą samoopalacz lub zbyt szybko włożyłaś ubranie, mogły pojawić się na nim plamy. Należy usunąć je jak najszybciej. Im plama starsza, tym trudniej będzie ją wywabić. Ślady próbuj usunąć za pomocą gorącej wody z detergentem (np. płynem do mycia naczyń). Szybko namocz zaplamione miejsce, a następnie zapierz je. Gdy plama nie chce zejść, zastosuj 5%  roztwór amoniaku. Możesz też z powodzeniem wykorzystać gotowe odplamiacze. Jeśli zatłuściłaś ubranie balsamem do ciała, jak najszybciej upierz je w dobrym proszku. Możesz też posypać plamy mąką lub talkiem i poczekać, aż tłuszcz wsiąknie. Pomaga prasowanie materiału przez papierowy ręcznik z dwóch stron. Uporczywe ślady zlikwiduje również wcieranie mąki kartoflanej z dodatkiem benzyny. Papkę należy zmyć po kilku godzinach. Skuteczny jest również spirytus.

Jaki masz typ urody?

środa, 24 Luty 2010

Jeśli chcesz dobrze się prezentować, zachwycać ludzi swoim nienagannym makijażem idealnie dobranym do koloru włosów i oczu musisz przeprowadzić analizę kolorystyczną. Dzięki zdiagnozowaniu swojego typu urody możesz lepiej dobrać, nie tylko paletę kolorystyczną makijażu, ale również zmienić swoje upodobania związane z kolorami stosowanymi w ubiorze. Wtedy na pewno poczujesz się pewniej i piękniej.

Wyróżniamy cztery główne typy urody – wiosna, lato, jesień i zima. Każdy z nich ma swoje dwa podtypy bardziej lub mniej różniące się od siebie.

Niżej zamieszczony, dokładnie opisany podział na pory roku pozwoli z większą precyzją dokonać analizy kolorystycznej.

Przed rozpoczęciem diagnozy warto jest się odciąć od otaczających kolorów za pomocą białej chusty. Ten neutralny kolor wydobędzie intensywność pozostałych barw twarzy. Chustę kładziemy na dekolcie.

Wiosnę dzielimy na bursztynową i wiosnę orzechową. Obie mają ogólny wizerunek miękki i delikatny. Cera przy typie bursztynowym ma najdelikatniejszą karnację, skóra jest przeźroczysta, blada o odcieniu lekko żółtawym, może mieć również odcień delikatnego jasnego beżu z odcieniem brzoskwini. Skóra jest płytko unaczyniona, z widocznymi pajączkami. Wiosny są często piegowate (piegi w kolorze bursztyny), łatwo się rumienią, mają niewidoczne pory. Skóra jest wrażliwa, delikatna, świeża, a opalenizna przybiera kolor złotobrązowy. Oczy są zwykle jasne, przejrzyste, o delikatnych, mało intensywnych ale koniecznie czystych barwach (niebieskie, niebiesko- zielone, morskie lub delikatne zazielenienie, jasno brązowe). Tęczówki są pokryte złotobrązowymi, złotym lub zielonymi cętkami. Źrenica za zwyczaj oddzielona jest od tęczówki w kolorze złotym lub złotobrązowym, a białkówka jest lekko zażółcona. Rzęsy i brwi są rzadkie na całej długości, mają kolory brązu i złoto-brązu. Włosy – delikatne i cienkie z ciepłym złotawym odcieniem. Najczęściej spotyka kolory to złoty blond, lniany, słomkowy, jasno rudy i miodowy. Usta mają wyraźny kontur, a czerwień wargowa jest w stonowanym kolorze moreli. Odpowiednia paleta kolorów nie powinna zawierać zimnych i zabrudzonych barw. Podstawa stylizacji to tony pośrednie, nigdy głębokie. Bursztynowa wiosna powinna unikać kontrastów.
Ogólny wizerunek wiosny orzechowej jest złoty i czysty. Cera ma delikatną karnację, skóra jest przeźroczysta, blada, w odcieniu brzoskwini, jasnego beżo- brązu. Może pojawiać się rumieniec. Często pojawiają się piegi w kolorze złoto brązowym. Kobiety o tym typie mogą mieć policzki w kolorze brzoskwiniowym. Oczy mogą być intensywne, w ciepłych barwach- ciepłe zielenie, turkus, delikatny orzech. Tęczówki często poryte są złoto brązowymi, złotymi lub zielonymi cętkami. Źrenica zazwyczaj oddzielona jest od tęczówki w kolorze złotym lub złotobrązowym. Rzęsy i brwi rzadkie, na całej długości brązu i złoto- brązu. Włosy zazwyczaj są delikatne i cienkie, mogą mieć odcień jasno rudy, marchewkowo złoty bądź złoto brązowy.
Usta charakteryzuje nasycona czerwień wargowa, w kolorze brzoskwini bądź moreli. Odpowiednia paleta kolorów charakteryzuje się wyborem odcieni intensywnych ze złotą poświatą. Wybierając odcienie czerwieni, niebieskości czy różu zawsze muszą w nich przeważać złote tony np. róż koralowy, odcienie moreli, karmelu, terakoty. Wiosna orzechowa może również dźwigać ładnie kontrasty od jesieni karminowej.

Kolejny typ to lato, może być szmaragdowe i lazurowe.
Lato spostrzegane jest jako delikatny typ. Szmaragdowe ma cerę płytko unaczynioną, w odcieniach mlecznych, blado-beżowych, blado- różowych z podbiciem szarości. Jest wrażliwa na słońce, łatwo może dojść do poparzenia. U pań o tym typie kolorystycznym występują piegi o odcieniu chłodno złoto-szarobrązowym. Oczy mają odcień matowy, zamglony, tęczówki są przeźroczyste w kolorze szarym, szaro- niebieskim, zielonym. Białkówka podbita szarością bądź błękitem. Rzęsy i brwi mają grafitu bądź szarobrązowy z jaśniejszymi końcami, są gęste ale bez widocznego konturu. Jeżeli chodzi o włosy to w grupie pań o tym typie urody spotykamy platynowe blondynki, szatynki o włosach jasno lub ciemnobrązowych, zawsze w popielatej tonacji (kolory mysi). W dzieciństwie o tym typie kolorystycznym włosy pod wpływem słońca zachowywały się jak naturalny balejaż. Usta mają rozmyty kontur, są jasno różowe. Odpowiednie kolory to paleta przepełniona błękitami, pastelami, delikatnie mętnymi, odcienie miętowe i ich wzmocnione tony. Czerń jest zdecydowanie zbyt ciężkim kolorem.
Lato lazurowe ma grubszą skórę, czasami widoczne są rozszerzone pory. Cera ma odcień mleczny, bladoróżowy, podbity szarością. Lepiej się opala na kolor szarobrązowy. U pań o tym typie występują piegi chłodne, złoto-szaro-brązowe. Reszta cech jest taka sama jak w przypadku lata szmaragdowego. Lato lazurowe łatwiej unosi kontrasty, dobrze wygląda w mocniejszych akcentach kolorystycznych, uniesie również dodatki zimy krystalicznej.

Jesień. Wyróżniamy subtelną i żywą jesień karminową o cerze jasnej w kolorze kości słoniowej, kremowo- morelowa, delikatna, płytko unaczyniona, wrażliwa ze skłonnością do zaczerwień. Cechą charakterystyczną są piegi w ciepłym, intensywnym kolorze rudawym. Ten typ źle znosi promienie słoneczne. Oczy wydają się nasycone, intensywne w przewadze brązu i zieleni. Brązy przybierają wszelkie, ciepłe odcienie bursztynu, złotego brązu, przez rude, aż do po intensywne odcienie brązu czekoladowego. Zielone zaś są często przejrzyste. Można spotkać też piwne i ciemno oliwkowe. Nieliczne jesienie mają oczy o barwie jasnego błękitu. Charakterystyczną ceną jesieni jest występowanie na tęczówce, plamek złotych, brązowych lub czarnych. Brwi i rzęsy od rudawych po ciemnobrązowe, gęste. Charakterystycznym kolorem włosów jest rudy, począwszy od rudawego blondu, poprzez marchewkę, miedziany i złotobrązowy. Często spotykamy też jasne szatynki i brunetki przy czym włosy zawsze mają złote refleksy. Włosy są bujne, gęste, błyszczące. Usta cechuje czerwień wargowa silnie podbita pomarańczem. Odpowiednie kolory to ciepłe, pastelowe barwy. Jesień karminowa może unosić delikatne kontrasty.
Natomiast jesień kasztanowa ma ogólny wizerunek dość przytłumiony. Cera jest w kolorze jasno brzoskwiniowym, złocisto beżowym lub oliwkowym. Skóra jest delikatna, płytko unaczyniona, wrażliwa, skłonna do zaczerwień. Cechą charakterystyczną są piegi w kolorze intensywnym, ciepłym, rudawym lub złocisto-beżowym. Ten typ również nie najlepiej znosi kąpiele słoneczne. Pozostałe cechy charakterystyczne tego typu urody nie odbiegają od cech jesieni karminowej. Odpowiednia paleta opiera się na niższej chromatyczności kolorów. Cera lepiej wygląda w harmonii, paleta powinna być zbliżona do mocnych i nasyconych odcieni przyrody. Najlepsze są czerwienie jednak muszą mieć zawsze poświatę pomarańczy.

Zimę dzielimy na krystaliczną i wiśniowa. Zima krystaliczna charakteryzuje się wizerunkiem czystej, lodowatej i kontrastowej niczym Królewna Śnieżka. Cera jest jasna, chłodna, porcelanowa skóra, czasami z subtelnym, ledwie zauważalnym odcieniem błękitu lub różu. Ten zimowy typ z reguły nie ma rumieńców. Najczęstszy odcień cery to odcień śnieżono- biały. Panie o tym typie będące bez makijażu wydają się blade, wręcz przeźroczyste. Niezbyt dobrze znoszą kąpiele słoneczne opalając się na czerwono. Ich cera szybko powraca do śnieżno-białego zabarwienia. Oczy. Charakterystyczną cechą zimy jest silny kontrast między czystą bielą gałki ocznej a kolorem tęczówki. Kolor tęczówki jest zawsze intensywny, zdecydowany, nasycony. Kolor oczu natomiast mieści się w odcieniach lodowatego błękitu, szklistej i zimnej zieleni, koloru ciemnoniebieskiego, granatowego a nawet czarnego. Brwi i rzęsy są najczęściej w kolorze czarnym, są gęste i z wyraźnym konturem, który mocno odcina się od cery. Typowy kolor włosów to granatowoczarny, bądź kruczoczarny, silnie kontrastujący z bladą cerą. Szatynki mają odcień włosów w kolorze popielatego brązu aż po ciemny, szarawy brąz oraz kolor czarno-brązowy. Wśród zim nie ma prawie blondynek. Zimy najczęściej siwieją w młodym wieku. Czerwień wargowa jest nasycona różem, z wyraźnym okonturowaniem. Odpowiednie kolory są kolorami czystymi i kontrastowymi.
Zimę wiśniową charakteryzuje cera oliwkowa, może przybierać odcienie ciemnego brązu, podbita szarością i różem. Ten typ bardzo dobrze się opala i długo się utrzymuje (kolor czekolady). Oczy są takie same jak w przypadku zimy krystalicznej. Włosy natomiast mają kolor popielatego brązu, aż po ciemny, szarawy brąz oraz kolor czarno- brązowy. Usta jak i kolorystyka w ubiorze i makijażu utrzymuje się taka sama jak w przypadku zimy krystalicznej.


Działanie kofeiny

środa, 17 Luty 2010

Pijąc kawę czujemy się pobudzenie i odprężeni. Jednak u niektórych powoduje również ból głowy, kołatanie serca, może również uzależniać. Czy w tej sytuacji powinniśmy odstawić ten najbardziej lubiany i popularny ciepły napój? Owy środek pobudzający według lekarzy i dietetyków w nadmiarze potrafi zaszkodzić.

Źródła kofeiny

Jak wiadomo kofeina znajduje się nie tylko w kawie. Składnik ten znajdziemy również w czekoladzie, herbacie, pepsi coli, coca coli, kakao, również napoje energetyczne obecnie tak popularne na rynku spożywczym. Jest również składnikiem wielu leków przeciwbólowych, gdyż zwiększa skuteczność ich działania. Oczywiście ilość kofeiny umieszczona w lekach nie jest większa od tej znajdującej się w filiżance kawy. Jednak nawet częste spożywanie tabletek może doprowadzić do nadmiaru kofeiny w organizmie.

Zawartość kofeiny w przykładowych produktach:

  • 150 mg – filiżanka kawy z ekspresu
  • 80 mg – szklanka mocnej herbaty
  • 80 mg – puszka napoju energetycznego
  • 70 mg – butelka coca-coli
  • 50 mg – filiżanka kawy rozpuszczalnej
  • 40 mg – tabletki przeciwbólowe z kofeiną
  • 40 mg – czekoladowy baton
  • 5 mg – kubek kakao

Plusy i minusy „małej czarnej”

Kofeina działa na mózg stymulująco, przez co ten zaczyna odbierać zadawane mu bodźce ze zwiększoną intensywnością. Dawka przyjętej kofeiny bardziej bądź mniej  poprawia przemianę materii, działanie nerek, przyśpiesza oddech, pobudza pracę serca. Chwilowo podnosi się ciśnienie krwi a organizm staje się ożywiony.

Wiele osób zarówno młodych jak i starszych jest wprost uzależnionych od kofeiny. Bez porannej filiżanki nie potrafią funkcjonować. To ona usuwa senność, dodaje witalności, pobudza do myślenia i ułatwia koncentrację. Jednak nie na wszystkich kofeina potrafi zadziałać. Niektórzy pijąc kawę bądź inny napój zawierający kofeinę mogą czuć się senni, znudzeni bądź wcale nie odczują zmian w organizmie.

Podejrzenia padające na „małą czarną” odnośnie udziału w powstaniu chorób takich jak przewlekłe zapalenie tętnicze czy choroby serca nie potwierdziły się. Natomiast nawet mała dawka przyjęta przez wrażliwe osoby może spowodować bóle głowy, rozdrażnienie, kłopoty z koncentracją, zaburzenia ruchowe, napady lęku, drżenie ciała. Cierpiąc na depresję bądź nadmierne stres jesteśmy bardziej podatni na wyżej wymienione dolegliwości po zażyciu kary.

Kofeina przyjmowana w dużych dawkach może wypłukiwać z organizmu witaminę B i C oraz wiele mikroelementów np. magnez, potas, cynk. Cierpiąc nawet na niezbyt silne uzależnienie a ograniczając ilość przyjętej dziennie dawki kofeiny o połowę, można poczuć nieprzyjemne skutki jej braku. Może pojawić się ból głowy, uczucie zmęczenie, pogorszenie nastroju i kłopoty z koncentracją. Dlatego też ograniczenie ilości spożywanej kawy, nie należy do najprzyjemniejszych dla uzależnionego już organizmu.

Kontrola spożywania ilości kawy

Może nie każdy jest jeszcze świadomy, ale kofeiną można również się zatruć. Objawami takiej sytuacji może być nadmierne pobudzenie, wystąpienie kołatania serca i ogólny niepokój. Tego typu dolegliwości występują szczególnie u osób palących papierosy, cierpiących na migreny, żyjące w częstym stresie, kobiety stosujące antykoncepcję i dzieci.

Bezpieczna dawka kofeiny dla osoby dorosłej wynosi około 600 mg. Poważniejsze objawy zatrucia mogą wystąpić przy dostarczeniu do organizmu nawet 1 grama. Kofeina dostarczona do organizmu w wysokości 10 gram powoduje śmierć.

Dla młodzieży do 18. roku życia dopuszczalna dawka wynosi 1/3 dawki dorosłej osoby. Jednak nie może być dostarczana codziennie. Dość duże ograniczenia dotyczą także 5 i 10 letnich dzieci. W tym przypadku najlepiej jest ograniczyć produkty typu cola do 2-3 spożyć w tygodniu, zwłaszcza w przypadkach kiedy dzieci zajadają się czekoladą i często piją kakao. Dzieciom w wieku niższym niż 5 lat nie wcale nie powinno się podawać napojów z kofeiną.

Już 5 minut po spożyciu odczuwalne są efekty działania kofeiny. Ma zdolność do szybkiego przenikania do mózgu. Po upływie 20-30 minut potrafi osiągnąć maksymalne stężenie we krwi. Oczywiście czym więcej dodanego mleka i cukru do kawy bądź herbaty tym działanie napoi staje się opóźnione. Natomiast czas trwania i siła z jaką zostaniemy pobudzeni zależy między innymi od ciężaru naszego ciała i przyjętej ilości kofeiny.

Bezpieczne sposoby na poprawę urody

niedziela, 7 Luty 2010

Badania prowadzone w sześciu krajach Europy, przez okres czterech lat potwierdziły skuteczność oraz bezpieczeństwo stosowania substancji zwanej aquamidem (poliakrylamidowy hydrożel). Aquamid wstrzykuje się podskórnie w celu przeprowadzenia zabiegu powiększenia ust, wygładzenia głębokich zmarszczek, bruzd oraz zmian potrądzikowych. Preparat stosowany jest również podczas wykonywania zabiegów w Polsce. Po zastosowaniu hydrożelu może powstać obrzęk, swędzenie bądź nawet ból. Potwierdzenie skuteczności jak i bezpieczeństwa preparatu z pewnością ucieszy nie jedną panią, która poddała się bądź ma zamiar udać się na tego typu zabieg poprawiający wygląd skóry.

Z makijażem przez wieki. Historia makijażu.

wtorek, 2 Luty 2010

Już w Egipcie przywiązywano dużą uwagę do wyglądu zewnętrznego i pielęgnacji ciała. Uwieczniony wizerunek Nefretete zachował wzór ówczesnego makijażu. Kanon urody wyznaczała nieopalona twarz o prawie pergaminowej skórze. Dużą uwagę przywiązywano do makijażu oczu. Robiono go w następujący sposób: obrysowywano oko węglem, a powierzchnię powieki malowano zieloną farbą z malachitem. Nadawano oczom charakterystyczny migdałowy kształt. Za pomocą sadzy, oliwy i białka usztywniano i przyciemniano rzęsy. Całkowicie wyrywano brwi i malowano ich kształt na nowo. Do malowania ust ochry, która nadawała pomarańczowy bądź jaskrawo czerwony kolor. Na policzki stosowano liście henny, a do malowania twarzy jasną ochrę. Pielęgnacji ciała, paznokci i włosów polegała na wonnych kąpielach z substancjami odtłuszczającymi takimi jak popiół i glina. Korzystano z kremów przeciwzmarszczkowych wyrabianych z wosku, oliwy z oliwek i cyprusa. Włosy farbowano za pomocą indygo, ihenny i latsonu. Sprasowany alabaster służył do wygładzania ścieranego uprzednio naskórka. Cienie do powiek były powszechnie stosowane przez kobiety, dzieci i mężczyzn. W starożytnym Egipcie makijaż spełniać miał trzy podstawowe funkcje: zdobniczą, higieniczną, (która polegała na ochronie oczu przed kurzem i zanieczyszczeniami) i religijną.

Na Dalekim Wschodzie Gejsze wykonywały typowy makijaż charakteryzatorki, używając dużej ilość pudru oshiroi, który wykonywany był z maki ryżowej i ekstraktu kwiatu krokosza barwierskiego. Usta i policzki malowano na kolor czerwony. W tamtych czasach korzeń żeńszenia uważany był za korzeń życia. Na ciało człowieka ma podobny wpływa jak witaminy czy hormony, działa wzmacniająco i regenerująco. Do tamtejszych balsamów i pachnideł możemy zaliczyć ambrozję, tuberozę, kamforę i piżmo. Chińczycy byli wynalazcami lakieru do włosów, tuszu do rzęs, lakieru do paznokci a także lustra ze szkła.

Afrodyta- Bogini Piękna- była w czasach starożytnej Grecji uważana za ideał kobiety. W tym regionie kosmetyka miała pielęgnować, odnawiać i udoskonalać ludzkie ciało, co jest kultywowane do tej pory. Nadal kanonem piękna był brak opalenizny, dlatego też pudrowano ciało używając papki wybielającej wykonanej z miąższu chleba i mleka. Pielęgnacja i zdobienie oczu było bardzo podobne do tego z starożytnego Egiptu. Grecy stworzyli także dużą gamę odcieni i barw.

W starożytnym Rzymie higiena była bardzo ważna. Dowodem tego było stworzenie term. Były to publiczne łaźnie, używane również do celów rekreacyjnych a nie tylko pielęgnacyjnych, odbywały się tam spotkania, głównie mężczyzn. Bardzo modne były kąpiele w mleku koźlim i oślim. Wszystkie wystające części ciała takie jak np. ramiona malowano na biało, policzki i usta natomiast na czerwono, a rzęsy na czarno. Aby zretuszować niedoskonałości cery na czole noszono ozdobne plastry. Chcąc uzyskać efekt jaśniejszych włosów, rozjaśniano je henną, rumiankiem, żółtkiem jaja i dużą ilość czasu przebywano na słońcu. Jasne włosy były elementem idealnego wyglądu. Często włosy posypywano także złotem, aby nadać im blask. Rzymianie potrafili traktować kosmetykę jak medycynę.

Średniowiecze charakteryzowało się nowym zawodem, jakim był Cyrulik. Przygotowywał on kąpiele, masował ciało, nacierał olejkami, obsługiwał łaźnie, goił rany, usuwał odciski, ścinał włosy. Zasady religijne zabraniały kobietom w krajach katolickich przykładania dużej uwagi do wyglądu, preferowano skromność. Z tego powodu szerzyły się choroby takie jak dżuma, cholera czy czarna ospa. W okresie średniowiecza znacznie rozwinął się rynek zielarstwa. Powszechnie w pielęgnacji stosowano także pachnidła przywożone z wypraw krzyżowych. Jeżeli chodzi o makijaż nie był wymagany i preferowany przez płeć piękną.

Kobiety średniowiecznego Dalekiego Wschodu bardzo dbały o wygląd. Arabki stosowały maseczki odmładzające wykonane z cytryn, jaj, ryżu, orzechów i innych roślin. Taka mikstura nosiła nazwę tikha. Włosy były farbowane na czarno bądź rudo. Religia arabska zabraniała upiększania się i tatuażu. Arabowie używali wody różanej do receptur lotionoio, które zawierały miód i gumę arabską.

Renesans był okresem w którym nastąpił powrót do dbania o urodę i piękno. Bardzo ważną rolę odgrywały włosy, które musiały być gęste, długie, lśniące z bujnymi lokami. Francuzki używały pomadek, róży i dużych palet barw czerwieni i fioletu. Sztuka makijażu, peruki i stroje głównie maskowały wady urody. W renesansie panował całkowicie inny stosunek do higieny niż w średniowieczu. Zamożni uważając, iż mycie się jest pospolite pozostawiali to jedynie biedakom, sami stosowali perfumy i wody pachnące. W tym okresie kosmetyka miała znaczenie maskujące.

W baroku najważniejsza była estetyka i przepych. Włosy były golone a na głowy zakładano perfumowane peruki. Kobiety nosiły ze sobą specjalne perfumowane woreczki, do których zwabiano wszy i inne robactwo. Stosowano także różnego rodzaju drapaczki. Nie kąpano się, za to używano większe ilości kosmetyków. Makijaż oczu był barwny, brwi podkreślano ciemnymi kolorami, na policzki kładziono róż. Ozdobne naklejki z jedwabiu służyły do ukrywania wykwitów i ukąszeń przez owady.

Wiek oświecenia nazywany był czasem rozumu i oświaty. Kobiety żyły w nieświadomości, jeżeli chodzi o środki czystości. W XVII wieku Parlament zabronił kobieta ubierać się godnie jak i stosować kosmetyki upiększające. Wiek XVII nazywany jest czasem naturalności, kobiety nie malowały się, ale używały ozdobne naklejki.

Dopiero w XIX wieku zaczęto dbać o higienę po 500 latach wstrzemięźliwości od kąpieli. Ksiądz Sebastian Kneipp zalecał kąpiele lecznicze, polewanie się wodą i owijanie kompresami, które stosowane
są do dziś. Kobiety prawie w ogóle nie stosowały kosmetyków do makijażu. Parasole chroniły je przed słońcem, ponieważ opalenizna kojarzyła się z pracą fizyczną, zatem pergaminowa, biała skóra wyróżniała osoby zamożne.

Na początku XX wieku pożądana była jasna karnacja a nawet bladość. Stosowano kosmetyki z domieszką talku. Wszelkie defekty kosmetyczne retuszowano balsamem brzozowym. Używano kredki do dyskretnego makijażu brwi i ust. Policzki zrobiono różem.

W latach 20. królował styl kreowany przez Coco Chanel. Jeżeli chodzi o stroje, modna była męska prostota. Odeszło się od sukien, kapeluszy i wszelkich zdobień na ubraniach. W 1914 roku został wyprodukowany pierwszy podkład w kremie firmy Max Factor. Panowała harmonia barw dla kobiet o różnych karnacjach. Makijaż był dziecinnie zaokrąglony. Usta malowano na kształt serduszka. Oczy były pogłębiane, pomalowane całościowo, powieka cieniowana, a na dole oka była rysowana kreska wzmocniona cieniem do powiek. Brwi golono i rysowano kredką jak najcięższą kreskę.

W latach 30. modna stała się twarz symetryczna, zmysłowa i wyrzeźbiona. Kobiety nie umalowane były symbolem zaniedbania. Używano sztucznych rzęs, oczy malowano troszkę jaśniej niż w latach 20. Dolne powieki nie były malowane a rzęsy modelowano w długi łuk. Cera była gładka, bez skazy, wymodelowana za pomocą pudrów i fluidów. Usta podkreślano konturówką, pomadkę nakładano precyzyjnie za pomocą pędzelka. Preferowano czerwień, róż i brąz. Oczy były malowane za pomocą cieni pod kolor garderoby. Ogólny wygląd stylizowany był na diwę, idealną i perfekcyjnie pomalowaną.

Lata 40. to okres mody militarnej. Brwi idealnie podkreślano kredką, na policzki nakładano puder i wyraźnie podkreślano usta na czerwono. Ogólny wygląd twarzy był bardzo dziewczęcy naturalny, makijaż bardziej podkreślał usta niż oczy. Po wojnie powrócił trend na bardziej kobiecy i dopracowany wygląd.

W latach 50. makijaż stał się bardziej elegancki i połyskujący. W zimie 1949/1950 w Paryżu wprowadzono makijaż oka w kocim stylu. Oczy podkreślano za pomocą konturówki na czarny kolor, unoszono zewnętrzne kąciki. Do ich makijażu używano eyelinery, maskary i ciemne cienie. Końcówki brwi depilowano i dorysowywano linie biegnąca ku górze. Twarz pozostawała matowa z podkreślonymi kośćmi policzkowymi na blady odcień różu. Królowały trzy trendy: typ urwiski, kobieta luksusowa i wyrafinowana oraz dziecinna niewinność połączona z erotyką. Jako przedstawicielki tych trendów uznaje się między innymi Marilyn Monroe czy Elizabeth Taylor.

Lata 60. to dekada młodości, młodzieńczego wyglądu i stylu pop art. Rzęsy miały być długie i mocno wytuszowane, usta blade w odcieniu perły, a oczy w kolorze pistacji bądź jasno niebieskim. Obraz twarzy był nieco wulgarny i przerysowany, bez użycia techniki światłocienia. W tych latach odbywały się pierwsze podróże w kosmos, które przyniosły zastosowanie koloru złota, miedzi i srebra w makijażu.

Lata 70. to lata pozbawione nurtu. Otaczały nas Dzieci Kwiaty i ogólny trend Hippie. Makijaż był w stylu etnicznym, dość niewyraźny. Gwiazdy utożsamione z tym okresem to Abba i Freddy Mercury.

W latach 80. pojawiła się Madonna propagująca wysportowane ciało, świeży, zdrowy wygląd twarzy. W makijażu stosowano kolory beżowe, brązowe i matowe. Zaczęto wykonywać pierwsze operacje plastyczne. W tym okresie panował tak zwany styl California Look propagowany przez wystylizowanych aktorów w filmach typu Dynastia czy Aniołki Charliego.

W latach 90. wprowadzono dokładne cieniowanie powiek, bardziej przykładano się do wyglądu makijażu, dopasowania go do kształtu twarzy, stylu ubierania się. Z roku na rok zmieniają się obowiązujące trendy wyznaczane przez największych kreatorów mody i producentów wielkich marek koncernów kosmetycznych.

Beautiful eye

Długie rzęsy bez doklajania? Czy to możliwe? – Rejuville Eyelash Revitalizer

poniedziałek, 25 Styczeń 2010

Jeszcze mało znany produkt jakim jest Rejuville Eyelash Revitalizer firmy Rejuvi Cosmetics to naturalny sposób na upiększenie rzęs bez doklejania sztucznych. Preparat zawiera wyjątkowy kompleks ziołowy w którego skład wchodzi:

  • miłorząb japoński,
  • żeń-szeń,
  • olejek dzięgielowy,
  • Polygonum,

oraz cenne witaminy i składniki odżywcze (pantotenian wapnia, witamina B12, biotyna, niacyna). Odpowiednio dobrane składniki gwarantują skuteczną odbudowę i upiększenie rzęs.

Produkt ma pojemność 3,5ml a dla ułatwienia nakładania posiada aplikator.

Stosowany codziennie, a nawet dwa razy dziennie przynosi widoczne efekty już po paru tygodniach stosowania.

Niestety cena kosmetyku jest dość wysoka… Czy warto go zakupić? Na to pytanie nie mogę jeszcze odpowiedzieć z powodu mojej niewiedzy… Jednak czytając opis oraz widząc zdjęcia przed i po, myślę że produkt jest obiecujący.

Rejuvill-Eyelash-Revitalizer-large

Ołów w szminkach

poniedziałek, 25 Styczeń 2010

W ciągu ostatnich dwóch lat, kampania na rzecz Bezpiecznych Kosmetyków przetestowała około 33 kosmetyków kolorowych do ust. Badania wykazały, że wiele z nich miało wyższy poziom ołowiu niż dopuszczalna norma dla kosmetyków przeznaczonych do ust.
Mimo, iż zagrożenia zdrowia wynikające z użytej ilości chemikaliów jest niewielkie, lepiej byłoby wiedzieć co nakłada się na usta.

usta5